| MISERICORDIA.newsletter   » zapisz się |  

PL | EN | DE | FR | IT | ES | PT | RU   translate by  GoogleTranslate

Bądźmy świadkami miłosierdzia

W Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, w niedzielę 20 września, rozpoczęto drugi etap przygotowań na drodze do 25. rocznicy zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu przez św. Jana Pawła II. Mszy św. przewodniczył metropolita białostocki ks. abp Józef Guzdek. W trakcie Eucharystii Bożemu Miłosierdziu zawierzyli się Rycerze Kolumba i ich rodziny.

Na niedzielną uroczystość do Łagiewnik przybyli czciciele Bożego Miłosierdzia. Wiernych powitał kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia ks. dr Zbigniew Bielas. Kapłan przypomniał słowa św. Jana Pawła II, które Papież wypowiedział 17 sierpnia 2002 roku. „Dziś w tym sanktuarium, chcę dokonać uroczystego aktu zawierzenia świata Bożemu miłosierdziu. Czynię to z gorącym pragnieniem, aby orędzie o miłosiernej miłości Boga, które tutaj zostało ogłoszone za pośrednictwem Siostry Faustyny, dotarło do wszystkich mieszkańców ziemi i napełniało ich serca nadzieją. Niech to przesłanie rozchodzi się z tego miejsca na całą naszą umiłowaną Ojczyznę i na cały świat. Niech się spełnia zobowiązująca obietnica Pana Jezusa, że stąd ma wyjść «iskra, która przygotuje świat na ostateczne Jego przyjście” – mówił wówczas święty Papież.

Ksiądz Zbigniew Bielas, nawiązując do papieskich słów dodał: od tamtego czasu z wielką ufnością powtarzamy słowa „Boże, Ojcze miłosierny… Tobie zawierzamy dziś losy świata i każdego człowieka”. – Chcemy i pragniemy, aby te słowa rozbrzmiewały w wielu miejscach na świecie, a to comiesięczne rozważanie orędzia o Bożym Miłosierdziu niech towarzysz nam na drogach naszego życia – zaznaczył ks. Bielas i wyjaśnił, że dotychczas ponad 150 miejsc na całym świecie włączyło się we wspólne przygotowania do przyszłorocznego jubileuszu.

Chrystus przemienia myślenie

Rozpoczynając homilię metropolita białostocki ks. abp Józef Guzdek przypomniał słowa Pierwszego Czytania z Księgi proroka Izajasza: „myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – mówi Pan”. – W tych słowach zostało zawarte ostrzeżenie: aby Boga nie mierzyć ludzką miarą, ani też nie przenosić na Niego naszych schematów, kalkulacji lub naszego poczucia sprawiedliwości. Potwierdzeniem tego ostrzeżenia jest przypowieść o robotnikach w winnicy, zamieszczona w odczytanym dziś fragmencie Ewangelii św. Mateusza. Jedni pracowali od rana, inni przyszli później, jeszcze inni niemal pod koniec dnia, a gospodarz wszystkim ręczył tę samą zapłatę. Wtedy niemal natychmiast pojawiło się ludzkie myślenie: to niesprawiedliwe. Czy rzeczywiście ten osąd był słuszny? Otóż Jezus w przypowieści chciał nas nauczyć i zarazem przekonać, że miłosierdzie Boga nie przekreśla zasady sprawiedliwości, ale ją przekracza. Dlatego gospodarz mówi: „Czy na to złym okiem patrzysz, że jestem dobry?” – to niezwykle mocne pytanie. Czy przeszkadza ci moja dobroć? Czy potrafisz cieszyć się z tego, że Bóg okazuje miłosierdzie komuś, kto w twojej ocenie nie zasługuje na taki gest? Czy potrafisz uwierzyć, że Bóg może przebaczyć człowiekowi, którego ty już dawno przekreśliłeś? Czy potrafisz uwierzyć, że Bóg może również tobie przebaczyć coś, czego sam sobie nie potrafisz przebaczyć? – zaznaczył hierarcha.

Abp Józef Guzdek, homilia

Metropolita białostocki zauważył, że niedzielna Eucharystia jest czasem spotkania z Chrystusem na modlitwie, ale także czasem przemyśleń w świetle Słowa Bożego. – Św. Jan Paweł II powiedział: „niewiele jest rzeczy równie ważnych, jak posługa myślenia”. To bardzo ważne stwierdzenie. Chrześcijaństwo nie jest ucieczką od rozumu. Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Wiara nie oznacza, że mamy przestać myśleć. Przeciwnie. Mamy pozwolić, aby Chrystus przemieniał nas sposób myślenia – zaznaczył i dodał: „potrzebujemy więc nawrócenia najpierw na poziomie naszych myśli, z nadzieją, że za uczciwymi przemyśleniami będą odpowiedzialne, mądre, szlachetne słowa i, ostatecznie, czyny”.

Nasz czas

Arcybiskup Guzdek zauważył, że miłosierdzie Boga jest zawsze związane z prawdą i nawróceniem. – Nie można oddzielić miłości od prawdy, gdyż miłość, która rezygnuje z prawdy nie jest już miłością. W Ewangelii jest zawarty mocny apel: stań w prawdzie i pozwól, aby prawda otworzyła cię na miłosierdzie. Jest grzech i zarazem odpowiedzialność za popełnione zło. Są konsekwencje naszych decyzji. Ale Bóg mówi: „Widzę twój grzech. Wiem, co zrobiłeś. Znam twoją słabość. Ale mimo tego cię nie odrzucam. Wróć do Mnie”. Owszem, jest grzech, ale grzech nie musi mieć ostatniego słowa. To jest właśnie logika Bożego miłosierdzia – mówił.

Metropolita białostocki zaznaczył, że Jezus powołuje ludzi, którzy prostują błędne myślenie o Bogu. W tym kontekście hierarcha wskazał na św. Siostrę Faustynę, św. Jana Pawła II i bł. Michała Sopoćkę. – Każdy ma swój czas. Był czas tych wielkich Apostołów Bożego Miłosierdzia. Teraz jest nasz czas. Teraz to my mamy głosić prawdę o Bogu miłosiernym i swoim życiem to potwierdzać. Dziś nie potrzeba cudu z Nieba, ale cudu człowieka, który zgłębił i zrozumiał prawdę o Bożym Miłosierdziu, a teraz przekazuje ją kolejnym pokoleniom –mówił.

Nawiązując do trwających przygotowań do jubileuszu 25-lecia zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu przez św. Jana Pawła II, ks. abp Józef Guzdek, zachęcił, aby być „świadkiem miłosierdzia”. Jak to uczynić? – Pomagajmy innym poznawać, że miłosierdzie jest podstawowym przymiotem Boga. Przekonujmy wielu, a nawet podprowadźmy ich do konfesjonału, aby skorzystali z Sakramentu Pokuty, bo tam zawsze spotkają miłosiernego Boga, który nie chce potępić, ale zbawić. Poczujmy się dziś na nowo zobowiązani do głoszenia prawdy o Bogu, który jest Miłością, aby nikt nie mógł się wymówić na Sądzie, że nie wiedział o dobroci Bożej i nic nie słyszał o Jego miłosierdziu. Żeby nie mogli się wymówić, że nie poznali prawdziwego oblicza Boga, że On jest miłością miłosierną. Niech nasze myśli stają się coraz bliższe myśleniu Boga, a nasze kroki niech będą stawiane na drogach, które wytyczyła miłość miłosierna – podkreślił.

Wspólna droga do jubileuszu

Na zakończenie Mszy św. Bożemu Miłosierdziu zawierzyli się Rycerze Kolumba i ich rodziny. Uroczyście wypowiedzieli oni papieski Akt zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu. Tym samym dołączyli do Caritas Archidiecezji Krakowskiej i rodziny kolejarskiej, którzy w ostatnich tygodniach zawierzyli się Bożemu Miłosierdziu.

Rycerze Kolumba, chcąc wypełniać uczynek miłosierdzia „nagich przyodziać”, rozpoczęli akcję „Kurtki dla dzieci – podaruj dzieciom odrobinę ciepła”. Ubrania zostaną przekazane do domów dziecka, domów samotnej matki i dzieciom przebywającym w placówkach wychowawczych prowadzonych przez Caritas Archidiecezji Krakowskiej.

To kolejny uczynek miłosierdzia wypełniany przy łagiewnickim Sanktuarium Bożego Miłosierdzia. Od sierpnia przy Domu Duszpasterskim działa lodówka z bułkami miłosierdzia. Osoby potrzebujące mogą z niej wziąć bułkę, drożdżówkę, czy wodę.

Dotychczas ponad 150 miejsc na całym świecie i w Polsce włączyło się w przygotowania do przyszłorocznego jubileuszu. Wrześniowe rozważania pt. „Po prostu miłosierny”, mówią o tym, jak wyglądało miłosierdzie Boga w Starym Testamencie.

Każdy, kto chce wciąż może otrzymać bezpłatne materiały przygotowane przez Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Wystarczy wysłać zgłoszenie na adres e-mail: info@misericordia.eu.

Zespół prasowy Rektoratu Sanktuarium Bożego Miłosierdzia

Poniżej pełny tekst kazania:

Abp Józef Guzdek, metropolita białostocki; „Myśli moje nie są myślami waszymi”; Sanktuarium Bożego Miłosierdzia; Łagiewniki, 20 września 2026.

„Myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami – mówi Pan” (Iz 55,8). W tych słowach, zapisanych w Księdze proroka Izajasza, zostało zawarte ostrzeżenie, aby Boga nie mierzyć ludzką miarą, ani też nie przenosić na Niego naszych schematów, kalkulacji lub naszego poczucia sprawiedliwości.

Potwierdzeniem tego ostrzeżenia jest przypowieść o robotnikach w winnicy zamieszczona w odczytanym dziś fragmencie Ewangelii św. Mateusza. Jedni pracowali od rana, inni przyszli później, jeszcze inni niemal pod koniec dnia. A gospodarz wszystkim wręczył tę samą zapłatę. Wtedy, niemal natychmiast, pojawiło się ludzkie myślenie: „To niesprawiedliwe!”. Czy rzeczywiście ten osąd był słuszny? Otóż Jezus w tej przypowieści chciał nas pouczyć i zarazem przekonać, że miłosierdzie Boga nie przekreśla zasady sprawiedliwości, ale ją przekracza. Dlatego gospodarz mówi: „Czy na to złym okiem patrzysz, że jestem dobry?” To niezwykle mocne pytanie. Czy przeszkadza ci moja dobroć? Czy potrafisz się cieszyć z tego, że Bóg okazuje miłosierdzie komuś, kto – w twojej ocenie – nie zasługuje na taki gest? Czy potrafisz uwierzyć, że Bóg może przebaczyć człowiekowi, którego ty już dawno przekreśliłeś? Czy potrafisz uwierzyć, że Bóg może również tobie przebaczyć coś, czego ty sam sobie nie potrafisz przebaczyć?

Siostry i Bracia,

Niedzielna Eucharystia jest czasem spotkania z Chrystusem na modlitwie, ale także czasem przemyśleń w świetle usłyszanego słowa Bożego. Św. Jan Paweł II powiedział: „Niewiele jest rzeczy równie ważnych jak posługa myślenia”. To bardzo ważne stwierdzenie. Bo chrześcijaństwo nie jest ucieczką od rozumu. „Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy” – napisał największy z naszych rodaków. Wiara nie oznacza, że mamy przestać myśleć. Przeciwnie – mamy pozwolić, aby Chrystus przemieniał nasz sposób myślenia. Potrzebujemy więc nawrócenia najpierw na poziomie naszych myśli z nadzieją, że za uczciwymi, przemyślanymi wyborami pójdą szlachetne słowa i dobre czyny. W pierwszym czytaniu prorok Izajasz zachęca nas: „Niechaj bezbożny porzuci swą drogę i człowiek nieprawy swoje knowania. Niech się nawróci do Pana, a Ten się nad nim zmiłuje, (…) gdyż hojny jest w przebaczaniu” (Iz 55,7). Zwróćmy uwagę na kolejność. Porzucić swoją drogę. Nawrócić się do Pana. I wtedy: „On się zmiłuje (…) gdyż hojny jest w przebaczaniu”.

Miłosierdzie Boga jest zawsze związane z prawdą i nawróceniem. Nie można oddzielić miłości od prawdy, gdyż miłość, która rezygnuje z prawdy nie jest już miłością. W Ewangelii jest zawarty mocny apel: stań w prawdzie i pozwól, aby prawda otworzyła cię na miłosierdzie. Jest grzech i zarazem odpowiedzialność za popełnione zło. Są konsekwencje naszych decyzji. Ale Bóg mówi: „Widzę twój grzech. Wiem, co zrobiłeś. Znam twoją słabość. Ale mimo tego cię nie odrzucam. Wróć do Mnie”. Owszem, jest grzech, ale grzech nie musi mieć ostatniego słowa. To jest właśnie logika Bożego miłosierdzia.

Jezus z wielką determinacją pouczał i przekonywał, że Bóg jest Miłością miłosierną. Wystarczy wspomnieć przypowieść o synu marnotrawnym czy zagubionej owcy. I to paradoksalne stwierdzenie: „… w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia” (Łk 15,7). Jednego z łotrów na Golgocie, który uznał swoją winę i prosił o miłosierdzie zapewnił: „Dziś ze Mną będziesz w raju” (Łk 23,43b). Tym samym potwierdził, że „… Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło” (Łk 19,10).

Jezus mówiąc o miłosierdziu nie przekreślał zasady sprawiedliwości, ale podniósł wymagania wobec swoich uczniów: „Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie, nie wejdziecie do królestwa Bożego”. Jednak – jak już wcześniej podkreśliłem – Bożą sprawiedliwość przekracza Jego miłosierna miłość.

Drodzy Bracia i Siostry!

„Myśli moje nie są myślami waszymi (…) – mówi Pan” (Iz 55,8). Dlatego Jezus w historii Kościoła powołuje ludzi, którzy prostują błędne myślenie o Bogu. Czyniła to św. Faustyna, której Jezus polecił zapisać w Dzienniczku te słowa: „Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości mojej” (1146). Na różne sposoby prawdziwe oblicze Boga ukazywał św. Jan Paweł II, aż po zawierzenie całego świata Bożemu Miłosierdziu. Wspomnę jeszcze bł. Michała Sopoćko, kapłana związanego z Wilnem, a później z Białymstokiem, spowiednika i kierownika duchowego siostry Faustyny, który za główną misję swojego życia uznał głoszenie prawdy o Bogu, który jest Miłością Miłosierną. Ponadto do ostatnich dni ziemskiej wędrówki podejmował starania o ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego w pierwszą nie¬dzielę po Wielkanocy.

Siostry i Bracia w Chrystusie Panu.

Każdy ma swój czas. Był czas wielkich apostołów Bożego Miłosierdzia: św. Faustyny, bł. Michała Sopoćki i św. Jana Pawła II. Teraz jest nasz czas! Teraz to my mamy głosić prawdę o Bogu miłosiernym i swoim życiem to potwierdzać. Dziś nie potrzeba cudu z nieba, ale cudu człowieka, który zgłębił i zrozumiał prawdę o miłosierdziu Bożym, a teraz przekazuje ją kolejnym pokoleniom. W czasie przygotowania do obchodów jubileuszu 25-lecia zawierzenia przez św. Jana Pawła II Bożemu Miłosierdziu całego świata, bądźmy „świadkami miłosierdzia”. Pomagajmy innym poznawać, że miłosierdzie jest podstawowym przymiotem Boga. Przekonajmy wielu, aby często przystępowali do spowiedzi św., gdzie spotykamy miłosiernego Ojca. Poczujmy się dziś na nowo zobowiązani do głoszenia prawdy o Bogu, który jest Miłością, „aby nikt nie mógł się wymówić na sądzie, że nie wiedział o dobroci Bożej i nic nie słyszał o Jego miłosierdziu” (ks. M. Sopoćko, Dziennik, s. 106). Niech nasze myśli stają się coraz bliższe myśleniu Boga, a nasze kroki niech będą stawiane na drogach, które wytyczyła Miłość Miłosierna.

Niech nam Bóg błogosławi!


Dziękujemy, że przeczytałaś/eś ten artykuł. Jeśli chcesz być na bieżąco zapraszamy do zapisania się na newsletter klikając tutaj »


» WSPOMÓŻ NAS W NIESIENIU ORĘDZIA O BOŻYM MIŁOSIERDZIU»