Codziennie omadlają swoje rodziny, Polskę i Kościół, a w sobotę, 26 września, po raz siedemnasty pielgrzymowali do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie–Łagiewnikach. Mowa o członkach Żywego Różańca Archidiecezji Krakowskiej.
Tradycyjna XVII Pielgrzymka Żywego Różańca do Łagiewnik rozpoczęła się o godz. 10.00. Jej uczestnicy przed obrazem Pana Jezusa Miłosiernego zawierzyli się Matce Bożej. O godz. 10.30 rozpoczęła się modlitwa różańcowa poszczególnych grup. Były róże dzieci, młodzieży, rodziców. Nie zabrakło modlitwy róż parafialnych i zelatorów.
W tym roku w sposób szczególny członkowie Żywego Różańca dziękują za to wielkie światowe dzieło. W 2026 roku przypada jubileusz 200-lecia istnienia tego międzynarodowego ruchu modlitewnego, który w 1826 roku w Lyonie założyła bł. Paulina Maria Jaricot.
W południe uczestnicy XVII Pielgrzymki Żywego Różańca do Łagiewnik uczestniczyli we Mszy św. Przewodniczył jej i homilię wygłosił biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej ks. bp Janusz Mastalski. Zanim rozpoczęła się Eucharystia, wspólnie odśpiewali modlitwę Anioł Pański.
Uczestników sobotniej modlitwy powitał kustosz Sanktuarium Bożego Miłosierdzia, ks. dr Zbigniew Bielas. – Wielka to radość, kiedy ta Bazylika wypełnia się Waszą obecnością i duchem wielkiej modlitwy. Dzisiaj modlitwy zawierzenia: dzieci, młodzieży, rodziców, parafii, zelatorów. Można powiedzieć, że łączymy niejako dwa jubileusze: 200 lat Żywego Różańca i przygotowanie do 25-lecia zawierzenia świata Bożemu Miłosierdziu, które rozpoczęliśmy tutaj 23 sierpnia i zwieńczymy w sierpniu przyszłego roku – zauważył.
Witając zaangażowanych w dzieło Żywego Różańca, ks. Bielas podkreślił, że to dzięki nim Różaniec żyje. – Jest Waszym towarzyszem każdego dnia, gdy rozważacie tajemnice życia Jezusa Chrystusa i Jego Najświętszej Matki. Przybywacie tutaj, aby stanąć przed Jezusem Miłosiernym i dziękować za dar modlitwy różańcowej i wszystkie łaski przez nią wybłagane. „Przez Maryję do Jezusa”. Witając, dziękuję za Waszą wytrwałą modlitwę… Niech Jezus Miłosierny Wam błogosławi, a Matka Miłosierdzia, św. Siostra Faustyna, św. Jan Paweł II oraz bł. Paulina Jaricot wypraszają potrzebne łaski – mówił.
Wskazania Maryi
Rozpoczynając homilię, biskup Janusz Mastalski powiedział do członków Żywego Różańca: „Chronicie świat swoją modlitwą”. – Rozmodleni otaczacie opieką wszystkich. Ta, która była szczególnie związana z Różańcem, bł. Paulina, napisała: „Wszystkie łaski, wszelkie światło czerpałam z tajemnic różańcowych i one uczyniły moje życie owocne”. Nie mam żadnej wątpliwości, że ktoś, kto odmawia Różaniec, staje się lepszy. Staje się wewnętrznie piękniejszy – wyjaśnił.
Bp Janusz Mastalski, homilia
Nawiązując do czytań z dnia, hierarcha podkreślił, że są w nich zawarte konkretne wskazania, które realizowała Matka Boża. – W Pierwszym Czytaniu z Księgi Koheleta czytamy słowa: „Usuń przygnębienie ze swego serca”. Maryja jest tą, która jest pełna nadziei. Dlatego nie ma żadnej wątpliwości, że człowiek, który modli się na Różańcu, to człowiek nadziei. Nadzieja to posiadanie perspektywy, to świadomość tego, że nawet kiedy jest bardzo źle, ciągle mogę liczyć na Pana, na Jego Matkę. Bł. Paulina Jaricot napisała: „Moim jedynym skarbem jest krzyż. Tajemnica taka, jaka otacza mnie i moje sprawy, jest tajemnicą krzyża. Jestem bowiem przekonana, że żadne tylko ludzkie dzieło nie napotkałoby przeciwności ze strony demonów i ludzi” – dodał biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej i zaznaczył: „na róże różańcowe można liczyć”.
– Nawet jeśli jesteście niesprawni, nawet jeśli jesteście chorzy, to macie w ręku różaniec. Tak ważne jest to, żebyśmy z tego jubileuszu wyjechali, posiadając nadzieję na przyszłość. Posiadali nadzieję w chwilach trudnych, a takie na pewno też będą, musimy posiadać nadzieję przy rozczarowaniach i wtedy, kiedy przyjdzie rezygnacja, bo tyle „zdrowasiek”, a ciągle jakieś problemy domowe, zdrowotne, społeczne – mówił.
Biskup Mastalski wskazał, że we fragmencie odczytanej Księgi Koheleta jest zawarta jeszcze jedna postawa Maryi. – Czytamy: „Marność nad marnościami – powiada Kohelet – wszystko jest marnością”. Nie ma żadnej wątpliwości, że Kohelet wzywa również do tego, aby być pokornym. Ludzie pyszni giną. Ludzie pyszni stają się samotni, a pokora to prawidłowa samoocena. Bł. Paulina napisała w swoich dziennikach: „Maryjo, oddaję się w Twoją macierzyńską opiekę jako twoja niewolnica. Jestem twoja dla Boga bezwarunkowo i na zawsze”. Miała świadomość tego, jakie jest jej miejsce w Kościele, w życiu. Była pokorna – wyjaśnił.
Ks. bp Mastalski dodał, że prawidłowa samoocena jest potrzebna m.in. wtedy, kiedy ktoś nas krzywdzi, abyśmy nie dopuszczali się zemsty i nie przechowywali wewnętrznie urazy. Jego zdaniem to także świadomość popełnionych błędów, ale i szukanie pomocy poprzez Różaniec w Bożym Miłosierdziu.
Powołani do zwycięstwa
Przywołując słowa śpiewanego psalmu: „Naucz nas liczyć dni nasze, byśmy zdobyli mądrość serca”, biskup pomocniczy Archidiecezji Krakowskiej wskazał na kolejną cechę Matki Bożej – mądrość. – Maryja – mądrość. Mądrość Różańca, w której zamknięta jest cała historia zbawienia. (…) Mądrość to umiejętność dokonywania wyborów. Panie, co mam zrobić, jak dalej żyć? To umiejętność dokonywania wyborów także wtedy, kiedy się mnie radzą. A tu wielu z Was jest już w takim wieku, gdzie warto usiąść u stóp Waszych i pytać: „co mam zrobić, bo wy macie profesurę z życia?”. Wasza mądrość jest cenna, bo lokujecie swoje serce w Sercu Maryi – podkreślił.
Do nadziei, pokory i mądrości, którymi cechowała się Matka Boża, biskup Mastalski dodał posłuszeństwo. – W dzisiejszej Ewangelii Jezus powiedział do swoich uczniów: „Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa”, bądźcie posłuszni Słowu. Maryjne posłuszeństwo – od Zwiastowania aż po Wniebowzięcie. (…) Posłuszeństwo zawsze jest realizacją idei kogoś, w naszym przypadku Kogoś przez duże „K”. To realizacja swojego powołania – wskazywał hierarcha.
Jednocześnie zaznaczył: „Nie jesteśmy skazani na porażkę, tylko na zwycięstwo”. – Wyjedźcie stąd, z tej Bazyliki, z takim przekonaniem: jeśli będę szła, szedł za natchnieniami, które może pojawią się przy odmawianiu Różańca, to będę realizować swoje powołanie i będę mieć cel w swoim życiu. (…) Realizacja idei Jezusa to jest wierność Bogu. To jest miłość ofiarna i za tę miłość wam dziękujemy, bo wy się modlicie za nas i często zamiast nas – zaznaczył ks. bp Janusz Mastalski.